trochę już niektórzy mają dość, że mała, że nic się nie dzieje, że ciągle się trafia na te same twarze. pewnie i prawda, tyle, że mi to nie przeszkadza. podoba mi się tu, choć przyznaję, że rok to tak właśnie opytmalnie.
brakuje mi tarabuka, kafki, czułego... po prostu przyjemnych kawiarni, gdzie można siąść samemu i poczytać książkę, to co jest jest skrojone na przeciętny gust, który ma pasować i do studenta, i do matki z dzieckiem i do emeryta, który właśnie się wybrał na przedpołudiową kawę z przyjaciółmi.
ale i tak urocza, z niecierpliwością czekam na kwiaty, słońce i park.
Tuesday, February 24, 2009
Subscribe to:
Comments (Atom)